W relacjach między firmami pieniądze nie zawsze muszą fizycznie zmieniać właściciela. Czasem wystarczy jedno ustalenie i kilka zapisów w dokumentach, aby rozliczyć wzajemne zobowiązania. Właśnie tu pojawia się kompensata faktury. Dla wielu przedsiębiorców to wygodne rozwiązanie, szczególnie gdy obie strony są jednocześnie dostawcą i odbiorcą usług. Zamiast kilku przelewów – jedno rozliczenie. Prosto? Na pierwszy rzut oka tak, choć warto wiedzieć, jak dokładnie to działa.
Na czym polega kompensata faktury i kiedy można ją zastosować?
Najprościej mówiąc, kompensata faktury polega na wzajemnym potrąceniu należności między dwiema stronami. Jeśli dwie firmy są wobec siebie jednocześnie dłużnikiem i wierzycielem, mogą rozliczyć się bez wykonywania przelewów.
Wyobraź sobie sytuację. Twoja firma sprzedaje sprzęt komputerowy, a jednocześnie korzysta z usług marketingowych innej firmy. W pewnym momencie powstaje taka sytuacja:
● Ty wystawiasz fakturę za sprzęt.
● Twój kontrahent wystawia fakturę za kampanię reklamową.
Obie faktury mają podobną wartość. Zamiast przesyłać pieniądze w dwie strony, można po prostu potrącić należności. I tyle – zobowiązania zostają rozliczone. Właśnie na tym polega kompensata należności.
Brzmi prosto, ale są pewne warunki. Najważniejszy z nich? Obie strony muszą być jednocześnie wobec siebie wierzycielem i dłużnikiem. Inaczej mówiąc – każda z firm ma wobec drugiej jakąś należność.
Dodatkowo znaczenie ma także to, że:
● Obie należności muszą być wymagalne.
● Muszą mieć charakter pieniężny.
● Strony powinny wyrazić zgodę na takie rozliczenie.
Czasem taka zgoda pojawia się w umowie między firmami. Innym razem strony ustalają to dopiero w trakcie współpracy – często mailowo albo w formie krótkiego porozumienia.
Dlaczego przedsiębiorcy korzystają z kompensaty? Powodów jest kilka. Najczęściej pojawiają się trzy:
● Oszczędność czasu – brak przelewów i oczekiwania na zaksięgowanie środków.
● Mniej operacji finansowych – księgowość staje się prostsza.
● Lepsza płynność finansowa – pieniądze nie krążą między kontami bez potrzeby.
Ciekawostka – kompensata bywa stosowana szczególnie często w branżach, w których firmy współpracują ze sobą na wielu poziomach. Na przykład w marketingu, IT czy budownictwie. Jedna firma coś dostarcza, druga wykonuje usługę, i w pewnym momencie rachunki się przecinają.
Wtedy pojawia się pytanie: czy zawsze można tak zrobić? Nie zawsze. Są sytuacje, w których kompensata faktury nie będzie możliwa. I właśnie temu przyjrzymy się w kolejnej części.
Kiedy kompensata faktury jest możliwa, a kiedy nie?
Na papierze wszystko wydaje się proste. Dwie firmy mają wobec siebie należności, więc potrącają je i sprawa zamknięta. Jednak kompensata faktury nie zawsze może zostać zastosowana od razu. Są pewne warunki, które muszą zostać spełnione, inaczej takie rozliczenie może zostać zakwestionowane.
Najważniejsza zasada jest dość logiczna – obie należności muszą istnieć jednocześnie. Jedna firma jest dłużnikiem wobec drugiej, ale w tym samym czasie ma też wobec niej własną wierzytelność. Dopiero wtedy pojawia się możliwość potrącenia.
Jeśli jedna faktura została już opłacona albo w ogóle jeszcze nie powstała, kompensata po prostu nie ma sensu. Nie ma czego potrącać.
Kolejna kwestia to wymagalność należności. Oznacza to, że termin płatności musi już nadejść albo przynajmniej obie strony zgadzają się, aby potrącenie nastąpiło wcześniej. W relacjach biznesowych zdarza się to często – firmy dogadują się między sobą i skracają formalności.
Są też sytuacje, w których kompensata nie będzie możliwa. Przykładowo:
● Gdy jedna z należności jest sporna. Jeśli kontrahent kwestionuje fakturę, potrącenie staje się problematyczne.
● Gdy wierzytelność została zajęta przez komornika. Wtedy pojawiają się ograniczenia prawne.
● Gdy jedna z należności nie ma charakteru pieniężnego. Kompensata dotyczy przede wszystkim zobowiązań finansowych.
Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – zgodę stron. Teoretycznie w niektórych przypadkach potrącenie może nastąpić jednostronnie, ale w relacjach biznesowych firmy zazwyczaj ustalają wszystko wspólnie. Dlaczego? To po prostu bezpieczniejsze.
Wyobraź sobie krótką sytuację z życia firmy.
Firma A wystawia fakturę na 8 000 zł za usługę projektową. Kilka dni później otrzymuje od tego samego kontrahenta fakturę na 6 000 zł za wdrożenie systemu. Zamiast dwóch przelewów można ustalić kompensatę. W efekcie:
● 6 000 zł zostaje potrącone.
● Do zapłaty pozostaje tylko różnica, czyli 2 000 zł.
Jedna operacja zamiast dwóch. Mniej zamieszania w księgowości, mniej ruchu na koncie. Czasami jednak pojawia się inne pytanie. Skoro rozliczamy faktury bez przelewu, to czy potrzebny jest jakiś dokument potwierdzający taką operację? O tym właśnie będzie następna część.
Czy kompensata faktury wymaga specjalnego dokumentu?
Kiedy dwie firmy uzgadniają kompensatę, naturalnie pojawia się pytanie: czy trzeba sporządzać jakiś specjalny dokument? A może wystarczy ustne ustalenie albo mail?
Formalnie przepisy nie narzucają jednego, konkretnego formularza. Mimo to w większości firm stosuje się dokument nazywany notą kompensacyjną albo oświadczeniem o potrąceniu należności. To po prostu potwierdzenie, że obie strony uzgodniły rozliczenie swoich faktur w drodze kompensaty.
Dlaczego warto go przygotować? Powód jest dość prosty – porządek w dokumentacji. Księgowość musi mieć jasną informację, że zobowiązania zostały rozliczone w inny sposób niż przelew. Bez tego w systemie nadal mogą widnieć jako nieopłacone.
Taki dokument zazwyczaj nie jest skomplikowany. Najczęściej zawiera kilka podstawowych elementów:
● Dane obu firm – nazwa, adres, NIP.
● Numery faktur objętych kompensatą.
● Kwoty należności, które podlegają potrąceniu.
● Datę dokonania kompensaty.
● Podpisy lub potwierdzenie obu stron.
Czasami wygląda to jak krótka tabela. Kilka wierszy, numery faktur, kwoty, i gotowe. Zdarza się też, że firmy prowadzące regularną współpracę stosują prosty dokument zbiorczy – raz w miesiącu zestawiają wszystkie wzajemne faktury i rozliczają je jedną kompensatą.
Czy zawsze potrzebne są podpisy obu stron? W praktyce tak się to robi najczęściej. Dzięki temu nikt nie ma wątpliwości, że rozliczenie zostało zaakceptowane.
W codziennej współpracy bywa jednak jeszcze prościej. Firmy uzgadniają potrącenie mailowo, a następnie jedna z nich przygotowuje notę kompensacyjną i wysyła ją do potwierdzenia. Krótka wiadomość w stylu: „Potwierdzamy kompensatę faktur nr,”. I sprawa zamknięta.
Warto pamiętać o jeszcze jednej rzeczy – kompensata faktur nie oznacza, że dokumenty znikają z księgowości. Faktury nadal istnieją i są ujmowane w ewidencji. Zmienia się jedynie sposób ich rozliczenia.
W systemach księgowych wygląda to często tak, że faktury zostają oznaczone jako rozliczone kompensatą zamiast przelewem. Dla księgowego to ważna informacja, szczególnie przy późniejszej kontroli dokumentów.
Teoria teorią, ale najlepiej zrozumieć temat na konkretnym przykładzie. W ostatniej części zobaczymy, jak kompensata faktur może wyglądać w zwykłej współpracy między firmami.



