Pięć rzeczy, które mogą się przydarzyć Twojej firmie jeżeli nie będziesz jej reklamował

„Niedoświadczony człowiek patrzy swojemu przeciwnikowi na ręce, wytrawny – obserwuje jego twarz” – Michael Grand.

Wszyscy wiedzą, że reklama jest słynną dźwignią handlu. Jak to się dzieje? Cóż, jeśli mamy coś do sprzedania i jednocześnie chowamy to głęboko pod np. własnym łóżkiem nic nikomu nie mówiąc, to rezultat będzie oczywisty. Nie ma strachu, jeśli chcemy sprzedać własną rzecz, jako prywatna osoba. Problem się pojawia, kiedy mamy firmę, a nasze towary leżą sobie na magazynie i czekają cierpliwie na pojawienie się klienta. Niestety, one nie krzyczą: „kup mnie”. Siedzą cicho i mają w nosie czy ktoś je kupi, czy też nie. W przeciwieństwie do nas, my nie powinniśmy mieć tego w nosie, ponieważ od sprzedaży zależy nasz byt, oraz byt naszej firmy. Nieważne, co sprzedajemy: produkty, czy usługi. Efekt pozostanie taki sam.

francriemer-ads

Koniec reklamy

No dobrze, reklamowaliśmy się przecież i może dość już tego. Dość wydawania pieniędzy na coś, czego nawet nie widać. Reklamowaliśmy się, klienci o nas wiedzą, co więcej polecają nas innym. Więc możemy zaprzestać reklamy. Nic bardziej mylnego. To tak, jakby powiedzieć, przecież już jadłem i nie muszę więcej. Albo, dopiero wczoraj kupiłem nowe spodnie. Powinny mi wystarczyć do końca życia. Pewnie wystarczą, pod warunkiem, że to życie nie potrwa długo. A przecież chcemy, aby nasza firma trwała długo i nas utrzymywała, prawda? Co zatem może się wydarzyć, jeśli przestaniemy się reklamować?

Nowi klienci

Niestety, potencjalnie nowi klienci mogą nas nie znaleźć. I nie można liczyć na to, że wciąż będą nas polecać ci starzy. Nie każdy pamięta to, co obiecywał. A nawet, jeśli mu się przypomni, ponieważ ktoś zapytał go, czy aby przypadkiem nie zna dobrego hydraulika, odpowie: „Poszukaj w Internecie, na pewno się reklamuje!”. I w taki oto sposób tracimy klientów, nawet o tym nie wiedząc.

Starzy klienci

Nie ma co liczyć na to, że wszyscy starzy klienci będą o nas pamiętać. W dzisiejszym świecie ludzie mają do zapamiętania zbyt wiele rzeczy, aby przejmować się jakąś tam firmą. Jeśli chcą odnowić kontakt, szukają nas gdzie? W kontaktach, wizytówkach, a przede wszystkim Internecie. Jeśli skończyliśmy z reklamowaniem firmy, prawdopodobnie skończyliśmy także z większością naszych starych klientów. Nie każdy zapisuje sobie kontakt do firmy, która sprzedała mu np. lodówkę.

Zapomnienie

Kiedy normalnie – tak jak zawsze – prowadzimy naszą firmę, nawet nie zauważymy, kiedy baza danych o klientach zaczynała się kurczyć. Ludzie zmieniają numery telefonów, adresy e-mail, czasem nawet adresy fizyczne przestają być aktualne. Taka baza jest jak żywe stworzenie. Starzeje się, choruje (brak aktualizacji), w końcu umiera (jest nieaktualna). Stworzenie nowej jest znacznie trudniejsze i kosztowniejsze, niż… „stworzenie” nowego życia (człowieka). Zrozumiemy, czym jest takie zapomnienie, jak przejrzymy nasz wyciąg z firmowego konta.

Zwalnianie ludzi

Kolejnym krokiem w destrukcji firmy, która wyrzuciła dyscyplinarnie reklamę na bruk, może być niestety zwalnianie ludzi. Jeśli produkujemy mniej, ponieważ nie ma zbytu, nie możemy zatrudniać tylu ludzi, co wcześniej. Z usługami będzie tak samo. Zaczynamy ciąć koszty, włączając w to wypłaty. Dobrze, jak zostanie nam jeszcze księgowa – chyba, że sami zajmiemy się tą robotą. Osobiście nie polecam, ponieważ idąc tym tropem, można pogrążyć się znacznie szybciej. Błędów w księgowości nikt nie wybaczy, szczególnie Urząd Skarbowy. I nikt nie będzie słuchał, że niezbyt się znamy, a nasza księgowa poszła na „zieloną trawkę” z własnej winy. Nieznajomość prawa nikogo nie usprawiedliwia.

Konkurencja

Nikt tak się nie ucieszy z naszej decyzji rezygnacji z reklamy, jak nasza konkurencja. Szczególnie, kiedy mogłaby przejąć naszych najlepszych pracowników, którym już nie możemy płacić. Informacje, które od nich uzyska, w szybkim tempie mogą nas całkowicie wykończyć.

A więc, zamiast rezygnować z reklamy, lepiej sprzedać firmę, która jeszcze, jako tako prosperuje. Za uzyskane środki można wyjechać gdzieś na koniec świata i przewietrzyć mózg, aby gdy powrócimy, można było otworzyć nową firmę i tym samym skrzywić uśmiech konkurencji.

Autor: Marek Szuprun specjalista działu pozycjonowanie stron i reklama internetowa w firmie: comweb.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>