Obliczenia strat wynikających z wypadku – nie takie proste!

W każdym wypadku dotyczącym obrażeń ciała, od roszczenia z tytułu wypadku samochodowego po proces poślizgnięcia się i upadku, poszkodowanemu zwykle przysługują dwie główne kategorie „szkód” („szkoda” to tylko prawny termin określający straty).

Są to:

  • szkody ekonomiczne (zwane również „specjalnymi”)
  • szkody niegospodarcze („ogólne”)

Na szczególne szkody składają się łatwiejsze do obliczenia straty wynikające z wypadku lub obrażeń – rachunki medyczne, utracony dochód z powodu czasu straconego w pracy, szkody majątkowe i wszelkie inne straty z własnej kieszeni. Ogólne szkody obejmują rzeczy takie jak ból i cierpienie, które obejmują dyskomfort i ból fizyczny, ale mogą również dotyczyć stresu emocjonalnego, lęku i innych (bardziej subiektywnych) skutków wypadku i obrażeń.

W procesie dotyczącym szkody na osobie odszkodowanie przyznane zwycięskiemu powodowi po procesie opiera się na tych różnych kategoriach szkód. Wynika z tego, że ugoda zawarta poza sądem będzie opierać się na podobnych czynnikach, ale w jaki sposób przypisujesz wartość tak osobistemu aspektowi, jak „ból i cierpienie”?

Obliczanie bólu i cierpienia

Nie jest łatwo podać kwotę na ogólne szkody. Ale kiedy rzeczoznawca ubezpieczeniowy składa ofertę uszczerbku na zdrowiu, istnieje wiele metod, które może zastosować przy obliczaniu bólu i cierpienia. Dwie najczęściej stosowane to metoda „mnożnika” i metoda „dziennej stawki”.

Najczęstszym podejściem jest zsumowanie wszystkich szkód specjalnych (pamiętaj, że są to twoje łatwiejsze do obliczenia straty ekonomiczne) i pomnożenie ich przez odpowiednią liczbę. Ta druga liczba (zwana „mnożnikiem”) będzie zależeć od wielu czynników związanych z twoją sprawą, w tym od ciężkości obrażeń, twoich szans na szybkie i całkowite wyleczenie, wpływu twoich obrażeń na codzienne – życie i czy druga strona była wyraźnie winna wypadku, który doprowadził do twojego roszczenia.

Metodę mnożnika stosuje się w kalkulatorze szkód, ponieważ uważa się, że jest to obliczenie najczęściej stosowane przez ekspertów ds. ubezpieczeń. Punktem spornym w negocjacjach ugodowych będzie zastosowany mnożnik. Poszkodowany będzie argumentował za wyższym mnożnikiem, podczas gdy pozwany (lub jego ubezpieczyciel) będzie chciał użyć niższego mnożnika.

Inne podejście do obliczania bólu i cierpienia nazywa się metodą „per diem”. „Per Diem” to po łacinie „na dzień”, a pomysł polega na żądaniu określonej kwoty w złotówkach za każdy dzień, w którym musiałeś żyć obok bólu spowodowanego wypadkiem.

Śliska część tego podejścia uzasadnia stawkę dzienną, której używasz. Dobrym sposobem na upewnienie się, że stawka dzienna jest „rozsądna”, jest wykorzystanie faktycznych dziennych zarobków. Argument polega na tym, że codzienne radzenie sobie z bólem spowodowanym obrażeniami jest co najmniej porównywalne z wysiłkiem codziennego chodzenia do pracy.

Ta metoda często rozpada się na skutek obrażeń stałych lub długotrwałych, ale w takich przypadkach prawdopodobnie będziesz chciał zatrudnić prawnika zajmującego się obrażeniami ciała, a ugoda byłaby oparta na powiązanych wyrokach w Twojej jurysdykcji – danych, do których dostęp mają zwykle tylko prawnicy.

Artykuł pomogli nam przygotować: odszkodowanie-powypadkowe.com.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *